fbpx

Zamiast kopiować, zainspiruj się

Odpowiedź na to pytanie nie jest taka oczywista. Mimo że, nie lubię tego sformułowania, ale w tym przypadku muszę go użyć: “to zależy”. Wskazówek należy szukać w licencjach Canvy. I mimo, że nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, warto do niej zajrzeć. A jeszcze lepiej, zrozumieć. 

Celem serwisu jest, jak sami to określają w swojej misji, umożliwienie wszystkim na świecie projektowania i publikowania w dowolnym miejscu. Ale to nie jedyny cel. Jest jeszcze ten finansowy. Licencje zostały tak skonstruowane, by odzwierciedlały model biznesowy, jaki przyjęto dla serwisu. 

Canva kieruje swoją ofertę do 3 kategorii podmiotów: do projektantów korzystających z niej nieodpłatnie, do osób bardziej zaawansowanych i korzystających z wersji pro, a także do tak zwanych contributors, czyli osób które mogą udostępniać w Canvie swoje własne projekty grafik i szablonów oraz innych treści i w ten sposób zarabiać. Canva zatrudnia również tzw. creators, czyli twórców tworzących dla serwisu. To zainteresowani użytkownicy po odpowiedniej weryfikacji tworzący, by pozostali mogli korzystać z bogatego sezamu, jakim jawi się Canva.

Bogactwo możliwości

Dołóżmy do faktów powyżej również informację że Canva zasila serwis nie tylko własnymi treściami, ale korzysta z zasobów serwisów, takich jak Unsplash czy Pixabay, skąd w automatyczny sposób, pobiera biblioteki zdjęć i innych elementów graficznych, by je potem udostępniać swoim klientom, czyli Tobie i mnie. Jeśli korzystasz z Canvy, to sama wiesz, jak wielki wybór się w niej znajduje. Tym Canva przyciąga nas wszystkich. A do tego jest taka intuicyjna, ładna i przyjazna.  

Ładna i intuicyjna, ale…

W pięknej wizualnie Canvie jest jednak jedno miejsce, które wcale nie jest takie kolorowe i na pierwszy rzut oka wcale nie wydaje się przyjazne. To zakładka z regulaminami i licencjami. Nawet dla prawnika lektura tych dokumentów to bieg na orientację w terenie. I choć zespół Canvy stara się wyjaśniać zasady korzystania z serwisu w humorystyczny sposób, to użytkownik nadal, próbując to zrozumieć, czuje się przytłoczony. 

Jak wspomniałam wyżej, mamy tu różne podmioty: samą Canvę, użytkowników płatnych i bezpłatnych a także wspomnianych contributors i creators, a każdy z tych podmiotów jest twórcą i/lub właścicielem praw autorskich. Możliwości, kto jest właścicielem czego, jest wiele. Na opisanie wszystkich nie starczy w tym artykule miejsca, a Tobie czasu na czytanie, dlatego spróbuję opisać część z nich i odpowiedzieć na tytułowe pytanie. 

 

 

Od czego zależy, czy jesteś właścicielką stworzonej w Canvie grafiki…

… i w jakiej części. O tym swobodnym lub bardziej ograniczonym sposobie korzystania z grafiki będzie decydowało to, do czego chcesz użyć swojego projektu. Swoją grafikę czy wideo możesz stworzyć na bazie własnych materiałów, które prześlesz do Canvy. Możesz też skorzystać z prostych elementów w niej dostępnych, takich jak kolory tła, siatki zdjęć, podstawowe kształty czy linie. Jednak kto by się ograniczał, mając taki wybór infografik,  szablonów i w zasadzie gotowych projektów, w których wystarczy zmienić kolory czy wielkość… No I tu właśnie jest pies pogrzebany. Spróbuję to wytłumaczyć za pomocą takiej oto analogii…

Przed Tobą ważne wyjście. Chcesz się wystroić i potrzebujesz nietuzinkowej stylizacji Wszystko dobrze, dopóki wykorzystujesz ciuchy i dodatki z własnej garderoby, ale… kurczę, ta torebka przyjaciółki idealnie by pasowała do twojej sukienki, a ten szal kuzynki… no też idealnie pasuje. Ech, kto nie lubi się czasem wystroić, niech pierwszy złamie obcas. Masz zatem super stylizację i błyszczysz na imprezie, a po powrocie oddajesz pożyczone rzeczy i po sprawie. Niestety z projektem graficznym będzie nieco trudniej. 

Te elementy, które sama „załadowałaś” do Canvy należą do Ciebie. Canva nazywa je treściami użytkownika. To są te rzeczy z Twojej własnej garderoby. Do tych elementów zachowujesz prawa autorskie (o ile naprawdę należą do Ciebie, a nie „pożyczyłaś” ich sobie z innego miejsca w Internecie). Z projektu, który wykorzystuje jedynie Twoje własne elementy, możesz dowolnie korzystać i robić z nim, co chcesz. Sprawa się komplikuje, gdy zaczniesz brać z garderoby Canvy, czyli dodawać do swojego projektu gotowe elementy, które tam są udostępnione. Prawa autorskie do nich należą do Canvy lub jej współtwórców. Te elementy nawet super wkomponowane w Twój piękny projekt graficzny, nie będą należały do Ciebie. Korzystasz z nich na podstawie licencji, na podstawie której Canva udziela Ci pozwolenia na wykorzystanie ich w Twoim projekcie. Stosując inną analogię, dom jest Twój, ale poduszki, lampa i kominek należą do Canvy. I co dalej?

Tak zaprojektowana grafika idzie w świat. Przecież dlatego to robisz: przygotowujesz zachwycające posty na social media, składasz swoje produkty cyfrowe (np. ebooki, checklisty, karty pracy), projektujesz elementy na stronę internetową lub sklep. I co teraz? 

Canva zakazuje pewnych działań

Canva w swoich licencjach ogranicza pewne sposoby korzystania. Po prawniczemu powiedzielibyśmy, że szczegółowo określa pola eksploatacji. Nie musisz się martwić, gdy projektujesz na przykład posty do mediów społecznościowych, karty produktów, okładkę do ebooka, czy karty pracy. Lampka powinna Ci się zapalić, gdy chcesz udostępniać klientom niezmienione szablony lub drukować grafiki i sprzedawać je np. w formie T-shirtów czy kubków. Inna sytuacja, na jaką powinnaś uważać, to projektowanie logo lub innego oznaczenia produktu lub usługi, niezależnie, czy będziesz to robić dla siebie, czy klientów. Możesz takie logo zaprojektować i używać, ale nie będziesz go mogła zarejestrować jako znak towarowy.  Zarejestrujesz go , jeśli nie będzie obejmować elementów (które są chronionymi utworami) zaczerpniętych z Canvy.

Canva ma jeszcze inne ograniczenia, jak np. to dotyczące zdjęć, na których znajdują się możliwe do zidentyfikowania osoby. Canva nie daje gwarancji, że wyraziły one zgodę na rozpowszechnianie wizerunku, a także zastrzega, że takich zdjęć nie można użyć do promocji m.in. leków, ziół, suplementów i produktów higieny osobistej.

To tylko wycinek legalnych aspektów projektowania w Canvie, ale wierzę, że rozświetlił część wątpliwości. Jeśli Tworzysz w Canvie i chciałabyś to robić bez stresu o licencje, wizerunki i PRO, to zapraszam Cię na BEZPŁATNE szkolenie, które już

30 listopada o godz. 10:00 poprowadzę, by opowiedzieć: 

  1. Czym są licencje i jak „działają”
  2. Czym różni się licencja bezpłatna od tej PRO
  3. Czym jest komercyjne i niekomercyjne użycie
  4. Co ze zdjęciami, na których są wizerunki osób
  5. Co w sytuacji, gdy sama tworzysz szablony, które potem chcesz udostępniać klientom
  6. Kto jest właścicielem zdjęć lub grafik, które sama przesyłasz do Canvy
  7. Czego Canva absolutnie zakazuje

 

Jeśli wiesz, że to szkolenie może zainteresować kogoś, kto też projektuje w Canvie a tematy prawne przyprawiają ją o gęsią skórkę – prześlij proszę tej osobie poniższy link: https://legalnienaonlajnie.pl/canva-szkolenie/